poniedziałek, 11 marca 2013

boski

Witam!
Dziś przedstawiam Wam mój zapach nr 1, czyli ukochany Bruno Banani. Używam go zamiennie z innymi perfumami od lat. Po raz pierwszy dostałam go od męża, i do dziś go od niego dostaję.;) Nie zawsze trafiał zapachami, ale tym perfumkiem trafił bezbłędnie. ;)
Jest to woda perfumowana, która utrzymuje się na skórze długi czas, a na włosach jeszcze dłużej, czyli do dnia następnego. ;)
Szczerze go polecam. ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz